Wydawało mi się, że po trzydziestce to już kurcgalopem równia pochyła w stronę piachu. Nie wiem, takie miałam pojęcie jakieś. Że to zmarszczki, otyłość, mole w szafie, pajęczyny w kątach, krótkie włosy i kurze łapki, kredyty, przemęczenie i wzdychanie do tych utraconych (hohoho!) lat młodości. Dlategóż (dlaczegóż?) z pewną taką dozą zaskoczenia i niedowierzania, gdy zastanowiłam się nad tematem głębiej, efekt wyprodukowany przez...
TAG ten krążył w blogosferze podczas mojego urlopu. Zrobiłam, zapisałam, zapomniałam. Dzisiaj publikuję przekonana, że skoro od kilku miesięcy nic się nie zmieniło, fakty te chyba naprawdę są faktami. Zapraszam na odcinek telenoweli pt.: Wszystko, czego nie chcielibyście o mnie wiedzieć, ale i tak Wam powiem 1. Jedzenie to dla mnie intymna czynność.Pierwsza randka w knajpie odpada. 2. Nie nudzę się sama ze...
Dawno nie było o lakierach. Przyznam, że ostatnie miesiące spędziłam po ciemnej stronie mocy, czerpiąc z dobrodziejstw danych nam przez lakiery hybrydowe. Gdzieś w głowie kołata mi się myśl, by pozbyć się większości mojej kolekcji i przerzucić się na Shellac, bo oszczędność czasu i wygoda jest nieporównana, a i paznokcie pozostawia mi w stanie lepszym, niż zwykłe lakiery. Myśl jest, póki co jednak...