Zima w tym roku była dla nas wyjątkowo łagodna. Samochód odśnieżyć zdarzyło mi się dwa razy, poranne skrobanie szyb mogę policzyć na palcach obu rąk. Zapewne klimatyczna bogini zdawała sobie sprawę, że rozpieszczona przez kilka miesięcy posiadaniem garażu, nie będę ucieszona skrobiąc, odśnieżając i wykopując co rano tunel prowadzący na parking. No i tak to wszystko zorganizowała, żeby mi życie ułatwić. Teraz już...
Po wyjściu z basenu zrozumiałam, jak czują się wieloryby wyrzucone przez morskie fale na piaszczysty brzeg. Te, które Green peace podobno spycha spowrotem do morza. Pod wodą moje ciało jest lekkie jak piórko. Poruszam się z gracją. Odpoczywam. Słucham dźwięku bąbelków powietrza wypuszczanych nosem (Z tymże nosem prawie że w kroku osoby płynącej przede mną). Na lądzie jestem ociężała. Stopy nie nadążają za...
Młody zjawił się na progu z hodowlą nowych kosedyr. Zwierzątka wlasnoręcznie nazbierane i zapakowane szczelnie w reklamówkę z Rema 1000. Wraz z ziemią. Mój słuszny sprzeciw na umieszczenie ich w odmętach osobistej szafy Młodego spotkał się z niezrozumieniem, akcją protestacyjną i cichą kapitulacją. Pieszczoszki zostały po drugiej stronie drzwi, a w reklamówce Młody skrupulatnie wyrwał małą dziurę mającą zapewnić tlen swoim podopiecznym. Następnego...
No i stało się. Wkrótce trzecia przeprowadzka w przeciągu dwóch lat. Wydaje mi się, że pewnego dnia. Kiedy będę starsza. Dość starsza. Wszystko mi się popierniczy. Podjadę moją wysłużoną Toyotą pod dom jakiegoś człowieka. I będę usilnie starała się wtargnąć do wewnątrz, uparcie twierdząc, że mieszkam tam ja i moja rodzina. Albo na przykład wezwę policję i każę go eksmitować. Już teraz, w...
Jakoś nie mam czasu na tą ciążę. Między rozterkami związanymi z kupnem czegoś, w czym się pomieścimy wygodniej całą czwórką a sprzedażą naszego ukochanego mikromieszkanka, w którym jesteśmy TACY szczęśliwi. Między warsztatowaniem samochodu a rocznym przeglądem kota u weterynarza. Między zimowymi feriami we Włoszech a wiadomością, że po macierzyńskim prawdopodobnie nie będę miała gdzie wracać i znów czeka mnie szukanie pracy. Nagle obudziłam...