Rzecz o skórkach vol. 2

piątek, stycznia 14, 2011

Po latach eksperymentów dochodzę do wniosku, że w pielęgnacji skórek stosowany preparat ma drugorzędne znaczenie, natomiast najważniejsza jest systematyczność.  Wychodzę jednak z założenia, że aby być systematycznym stosowany preparat musi być łatwy, szybki i przyjemny w stosowaniu. Dlatego moim zdecydowanym faworytem jest  Cuticare Nourishing Pen z Alessandro.




Olejek do skórek zamknięty w formie pisaka. Można go nosić w torebce bez obaw, że obtłuści wszystko, czego się doknie. Można precyzyjnie nałożyć go na skórki bez obaw, że umażemy się po same łokcie. Nie trzeba go wcierać. Systematycznie stosowany bardzo poprawił kondycję moich skórek, narastają wolniej i nie przesuszają się w ekspresowym tempie. Poza tym kładąc go można jednocześnie odsunąć skórki, co też wpływa na ich kondycję. Łatwość aplikacji sprawia, że używam go dosyć często i szybko się kończy..i to jest jego duży mankament. Cena nie należy do niskich a wydajność przy częstym stosowaniu jest niewielka. Pierwsze opakowanie starczyło mi na dwa tygodnie. Teraz, nauczona doświadczeniem, staram się stosować go rozsądniej.
W opakowaniu znajdują się 2 zapasowe końcówki. Próbowałam napełniać mój pisak innym olejkiem, ale niestety nie potrafię się do niego skutecznie dostać. A szkoda, bo stosowanie olejku na skórki w takiej formie to sama przyjemność.

Drugi preparat to klasyczny olejek w butelce z pędzelkiem CND Solar Oil.  Trzeba go wcierać w skórki, ale na szczęście bardzo szybko się wchłania.



Nie jest cudotwórcą, ale bardzo mi pasuje i zagości na stałe na moim nocnym stoliku. Plus za zapach!

Jest jeszcze jeden preparat, którego nie używam regularnie ze względu na ograniczoną dostępność oraz upierdliwość stosowania.



Balsam Do Paznokci Herba Studio ma rzesze wiernych, oddanych zwolenniczek. Uzywany regularnie faktycznie polepsza stan skórek oraz paznokci. Paznokcie stają się mocne i zdrowe, a skórki nawilżone. Niestety balsam ma konsystencję pasty, którą wciera się w paznokcie. Nigdy nie udało mi się sumiennie skończyć całego opakowania właśnie ze względu na tą jego pastowatość, ale z paznokciami i skórkami potrafi uczynić cuda.
TUTAJ znajduje się wiele opinii na jego temat, na pewno wart jest wypróbowania.

Paznokcie mamy mocne, skórki wypielęgnowane, więc następnym razem czas chyba wziąść się za malowanie :)

You Might Also Like

1 komentarze

  1. zapraszam na mego bloga

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń