Lynnderella - Connect the Dots

czwartek, lutego 16, 2012

Do wszystkiego trzeba dorosnąć. Kropki, przecinki i wielokropki w butelce nie wzbudziły we mnie większych emocji. W sumie nie rozumiałam o co tutaj kaman. Jeśli chodzi o świat lakierowy to generalnie wydaje mi się, że jestem jedną z tych z opóźnionym zapłonem. Zamówiłam go z myślą: a co tam, najwyżej poślę w świat i kupie sobie willę z basenem. Niestety, willa z basenem po raz kolejny zostaje odsunięta na dalszy plan (kto by tam zresztą chciał sprzątać..w sumie w norweskim klimacie bardziej przydałaby mi się willa z lodowiskiem..?).

Connect the Dots to lakier, który tuninguje KAŻDY lakier, użyty jako podkład. Od paznokci nie można oderwać oczu, ciężko też wyrwać ręce na przykład z uścisku sprzedawczyni, która w zachwytach prosi o numer telefonu kosmetyczki. Oczywiście lakier ten daje też przewrotne poczucie własnej zajebistości: mina na wieść, że jestesmy sobie w stanie zrobić TO na paznokciach same - bezcenna. (za wszystko inne zapłaciłam karta mastercard, o ironio!)
Paznokcie wyglądają jak pokryte skomplikowanym wzorem przez malarza abstrakcjonistę w pijackim amoku. Zresztą, zobaczcie. Jako podklad występuje China Glaze - Recycle.

Lynnderella - Connect the Dots + China Glaze - Recycle

China Glaze - Recycle 3 warstwy, Lynnderella - Connect the Dots 1 warstwa, światło dzienne
China Glaze - Recycle 3 warstwy, Lynnderella - Connect the Dots 1 warstwa, światło dzienne


You Might Also Like

17 komentarze

  1. A ja od razu wiedziałam, że będę go uwielbiać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam gorszy zapłon, bo naprawdę nie jarają mnie Lynnderelle zupełnie :> Ale zawsze chętnie oglądam kolejne wcielenia dotsów :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh dobrze rozumiem ten rodzaj zaplonu. Dopiero zaczynam dojrzewac do peridot, mysle ze gdzies za pol roku bede obsesyjnie go uwielbiac :)))))

      Usuń
    2. Haha, jestem pół kroku przed Tobą, bo Peridota jednak ostatnio kupiłam i widzę, jaki jest piękny. Ale na mani jeszcze nie jestem gotowa ;-)

      Usuń
  3. Pragne... jedyna lynderella, ktorej naprawde pragne... ehhhh niestety system sprzedazy jest tak do bani, ze raczej nie wejde w jego posiadanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do dzis nie wierze, ze udalo mi sie je zdobyc. Pozostaje nam liczyc, ze Lynn zmieni system sprzedazy albo rozwinie firme :)

      Usuń
  4. ten wygląda fantastycznie. Niewiele lakierów Lynn mi się podoba tak na 100% ale ten wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne połączenie, a glitter cudny!

    OdpowiedzUsuń
  6. o jaki fajny efekt ;***

    http://dont--stop--believin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. skromne a prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. OMG, wyglądają super. Gdzie można zakupić owo cudo?

    OdpowiedzUsuń